Felieton gościa: głęboko zakorzeniona niesprawiedliwość sprawia, że umorzenie pożyczek osobistych jest rozsądne.

Reklamy

Prezydent Joe Biden niedawno ogłosił długo oczekiwany plan umorzenia pożyczek.

W ramach jednej ze swoich obietnic wyborczych Biden i jego zespół opracowali plan, który przewidywał umorzenie 10 tys. dolarów osobom zarabiającym mniej niż 125 tys. dolarów (250 tys. dolarów rodzinom) lub 20 tys. dolarów beneficjentom Pella, czyli osobom, które często pochodziły z rodzin zarabiających mniej niż 40 tys. dolarów.

Pojawiło się wiele reakcji. Wielu pochwaliło ten krok; pomijając fakt, że nie był to najbardziej atrakcyjny poziom (niektórzy domagali się nawet 14 bilionów dolarów amerykańskich – 50 000 dolarów), uznali go za świetny cel. Wielu lewicowców uważało, że stał się on niewystarczający. Prezes NAACP, Derrick Johnson, widział w nim szansę na sprawiedliwość rasową i ekonomiczną i życzył sobie odważniejszego kroku, ale ostatecznie uznał go za duży – i optymistyczny – pierwszy krok.

Zgodnie z oczekiwaniami, wielu konserwatystów skrytykowało decyzję. Niektórzy skupili się na jej wpływie na deficyt. Szybko zdali sobie sprawę, że nakład nie zniwelował już skutecznie cięć deficytu uzgodnionych z administracją, ale prawdopodobnie doprowadził do jego wzrostu. Inni sugerowali, że doprowadzi to do wzrostu inflacji, która nadal jest bardzo wysoka.

Jakie jednak były najczęstsze skargi tych, którym ta decyzja się nie podobała?

To już nie jest sprawiedliwe.

Senator Luizjany John Kennedy podsumował to następująco: “Amerykanie, którzy spłacili już swoje długi, pracowali w szkole, wyjechali na wymianę lub zrezygnowali ze studiów, spłacą pożyczki zaciągnięte przez innych. Na jakiej planecie to jest sprawiedliwe?”

Ale sprawiedliwość, a raczej jej brak, jest powodem, dla którego tak wiele osób, zwłaszcza Afroamerykanów, zaciągnęło pożyczki, aby pójść na studia.

Nierozsądne jest, aby ustawa GI Bill, która oferowała białym Amerykanom czesne, tanie kredyty mieszkaniowe i ubezpieczenie od bezrobocia, była systematycznie wdrażana w sposób wykluczający czarnoskórych żołnierzy, którzy walczyli w tych samych bitwach, stawiali czoła tym samym niebezpieczeństwom i doznali tych samych obrażeń. W rzeczywistości większość czarnoskórych weteranów musiała studiować na historycznie czarnych uczelniach i uniwersytetach, ponieważ wiele instytucji w tamtym czasie zabraniało przyjmowania osób czarnoskórych. 

To niesprawiedliwe, że te identyczne uczelnie HBCU były finansowane nierówno, co utrzymuje się od ponad 50 lat. Na przykład, między 1957 a 2007 rokiem Tennessee State College nie otrzymało odpowiedniego dofinansowania stanowego, co kosztowało instytucję około pół miliona dolarów. Niedawno opublikowane badanie Forbesa wykazało, że między 1987 a 2020 rokiem 18 uczelni HBCU, które otrzymały granty gruntowe, było niedofinansowanych o 12,8 miliarda dolarów, po uwzględnieniu inflacji. Luizjana niedofinansowała sam Southern University o prawie 1,4 miliarda dolarów (z pewnością nie uważałem narzekań senatora za niesprawiedliwe). Celowe niedofinansowanie doprowadziło do większego uzależnienia od czesnego i opłat, co z kolei zwiększyło liczbę pożyczek zaciąganych z pomocą rodzin.

Studenci HBCU zaciągają wyższe kredyty, ponieważ posiadanie własnego domu jest prawdopodobnie jednym z prostych sposobów budowania bogactwa przez czarnoskóre rodziny. Nie jest bezpodstawne, że czarnoskóre rodziny spotykają się z dyskryminacją mieszkaniową na wiele sposobów. Obecnie czarnoskóry profesor z Johns Hopkins, który bada redlining i rasizm na rynku nieruchomości, przekonał się o tym na własnej skórze. Chcąc zrefinansować kredyt po serii remontów, on i jego żona wycenili swój dom na 472 000 dolarów, niewiele więcej niż standardowa stopa procentowa, a ich wniosek o kredyt osobisty został odrzucony. Student zweryfikował swoją analizę, ubiegając się o kolejny kredyt refinansowy, tym razem eliminując wszystkie wskaźniki własności domu i prosząc białego profesora o pomoc. Rezultat? Nowa wycena na 750 000 dolarów, co oznacza wzrost wartości o pięćdziesiąt dziewięć dolarów.

Czarnoskórym rodzinom często odmawia się kredytów hipotecznych i stosuje się politykę redliningu. To też nie jest sprawiedliwe.

Wreszcie, większość czarnoskórych studentów na wydziale to dziewczęta. To niedorzeczne, że czarnoskóre kobiety pracują 19 miesięcy, aby zarobić tyle samo, co ich biali koledzy w ciągu roku. Kiedy czarnoskóre kobiety zarabiają sześćdziesiąt trzy centy za każdego dolara, który zarabiają biali mężczyźni, trudno im zaspokoić proste potrzeby, nie mówiąc już o utrzymaniu i opłaceniu studiów.

Dla czarnoskórych obywateli Ameryki od dawna było to nierozsądne, a ten brak równości stworzył sytuację, w której wielu, próbując poprawić swoją karierę i spełnić amerykański sen, zaciąga uciążliwe pożyczki. Gdyby Stany Zjednoczone były rozsądne wobec czarnoskórych weteranów, uczelni HBCU, czarnoskórych właścicieli domów i czarnoskórych dziewcząt, nie chcielibyśmy umorzenia pożyczek.

Na szczęście prędzej czy później unikniemy stawiania czarnoskórych obywateli Ameryki w takiej sytuacji. Po prostu zasługujemy na sprawiedliwość.

Walter Kimbrough jest byłym prezesem Dillard. Obecnie jest dyrektorem rządowym Instytutu Badań nad Murzynami w Morehouse College.

Jéssica Esteves
Jessiki Esteves
Nazywam się Jéssica Esteves i jestem autorką artykułów z dyplomem dziennikarstwa od 2021 roku. Mieszkam w Itu, SP i mam 28 lat. Współpracuję z blogami, pisząc teksty na temat technologii, dobrego samopoczucia i stylu życia, zawsze starając się dodawać wartość do życia ludzi. Moje teksty są jasne i przystępne, co jest wynikiem dokładnych badań. Moją pasją są koty, które przynoszą mi inspirację i radość. Zależy mi na pozytywnym wkładzie w społeczność internetową, tworząc treści, które są prawdziwymi narzędziami transformacji i rozwoju osobistego dla moich czytelników.