Reklamy
Zelle, popularna aplikacja płatnicza, jest krytykowana za sposób, w jaki radzi sobie (a raczej nie radzi sobie) z oszustwami i przekrętami, których liczba na platformie w ostatnich latach znacznie wzrosła.
„New York Times” skrytykował Zelle w dwóch raportach na początku tego roku. Zwróciło to uwagę senatorów USA, którzy podczas przesłuchań w zeszłym miesiącu naciskali na prezesów największych banków w kraju, będących właścicielami platformy, i wszczęli dochodzenie w sprawie tej usługi.
Oto, o co chodzi: w poniedziałek biuro senator Elizabeth Warren poinformowało, że śledztwo w sprawie Zelle wykazało, że oszustwa i kradzieże są nie tylko powszechne, ale wręcz nasilają się. A gdy ludzie zgłaszają oszukańcze transakcje, banki zwracają jedynie niewielką część oszukanych klientów.
“Duże banki są właścicielami platformy Zelle i czerpią z niej zyski, ale nie potrafią zadowolić swoich klientów w kwestii zarówno autoryzowanych, jak i nieautoryzowanych oszustw na platformie, mimo zapewnień, że jest ona bezpieczna” – napisało biuro Warrena.
Najważniejsze rzeczy, które warto wiedzieć:
- Aplikacja Zelle (rymuje się z “tell”) powstała w 2017 roku jako odpowiedź sektora bankowego na Venmo i Cash App.
- Firmy fintech, które stoją za tymi aplikacjami, robiły to, czego duże banki nie potrafiły zrobić przez dziesięciolecia – łatwo, bezpłatnie i szybko przelewały pieniądze znajomemu, który właśnie zapłacił za kolację.
- Dlatego duże banki połączyły siły i stworzyły aplikację Zelle, która miała wady i prawie nikt z niej nie korzystał aż do 2020 r., kiedy to płatności cyfrowe nabrały rozpędu w odpowiedzi na pandemię.
- Zelle jest obecnie zdecydowanie największym systemem płatności peer-to-peer w Ameryce. Według Zelle, w zeszłym roku wartość transakcji wyniosła 1TP4 biliony dolarów (490 miliardów dolarów), co stanowi wzrost o 91TP3 biliony dolarów w porównaniu z rokiem poprzednim. (Venmo, należące do PayPala i jego największego rywala, przelało 1TP4 biliony dolarów (230 miliardów dolarów).
- Usługę obsługuje Early Warning Systems, firma fintechowa będąca własnością siedmiu największych banków w USA.
Naturalnie, tam gdzie spotykają się internet i pieniądze, zaczynają działać oszuści.
Według raportu biura Warrena rozmiar i dostępność Zelle (jest ono osadzone w aplikacjach banków uczestniczących w projekcie) sprawiają, że jest to “narzędzie wybierane przez oszustów i innych przestępców”.
Główne ustalenia śledztwa, które potwierdzają dowody anegdotyczne podane przez „Timesa”, to m.in.:
- Banki nie zwracają pieniędzy w przypadkach zgłoszenia 90%, w których klienci zostali oszukani i zmuszeni do dokonania płatności za pośrednictwem Zelle.
- Szacuje się, że w 2021 roku użytkownicy Zelle stracili 440 milionów dolarów w wyniku oszustw i wyłudzeń. Jednak banki “wydaje się, że nie zapewniły swoim klientom wystarczających zasobów”.
- “Autoryzowane” kontra “Nieautoryzowane”: Zgodnie z federalnym rozporządzeniem znanym jako Regulacja E, banki teoretycznie ponoszą odpowiedzialność za oszustwa tylko wtedy, gdy dotyczą one “nieautoryzowanych” transakcji. Na przykład, gdy ktoś ukradnie Twoją kartę kredytową i dokona zakupów bez Twojej zgody. Jeśli jednak ktoś namówi Cię do wysłania US$ 500 za pośrednictwem oszustwa phishingowego, banki uznają to za “autoryzowane” i nie zwrócą tych środków.
- ALE… Dane bankowe przeanalizowane przez biuro Warrena sugerują, że nawet większość nieautoryzowanych płatności pozostaje niezapłacona. Na przykład: PNC Bank poinformował, że jego klienci zgłosili 10 683 przypadki nieautoryzowanych płatności na łączną kwotę ponad 10,6 mln USD. Zwrócono jedynie 1495 przypadków na łączną kwotę 1,46 mln USD.
Zelle próbowało zbagatelizować raport i nie odniosło się w poniedziałek do zarzutów Warrena. W oświadczeniu firma stwierdziła: “Dziesiątki milionów konsumentów korzysta z Zelle bez żadnych incydentów, a ponad 99,91 TP3T płatności zostało zrealizowanych bez żadnych zgłoszeń oszustw”. Dodała również, że odsetek oszustw i wyłudzeń stale spada wraz ze wzrostem liczby użytkowników.
Bank Policy Institute, grupa z branży bankowej, również zakwestionowała ustalenia Warrena i stwierdziła, że konkurenci Zelle, Venmo i CashApp, otrzymują więcej zgłoszeń o kwestionowanych transakcjach.
“Zelle to najbezpieczniejsza sieć peer-to-peer” – ogłosiła firma w oświadczeniu w poniedziałek. “W przypadku jakiejkolwiek poważnej dyskusji o oszustwach internetowych, uwaga powinna być skierowana gdzie indziej”.”
PODSUMOWANIE
To trochę szalone, jak się przesyłało pieniądze między znajomymi przed pojawieniem się aplikacji płatniczych. Czy naprawdę nosiłem przy sobie gotówkę? Pierwszego dnia każdego miesiąca wyjmowałem swoją małą książeczkę czekową i dosłownie spisywałem swoją część czynszu na magicznej kartce papieru, a potem wręczałem ją współlokatorom? Szalone. Nie zdziwiłbym się, gdyby pomysł na aplikację płatniczą zrodził się w głowie kelnera w restauracji, który miał dość nierównego dzielenia rachunków na osiem różnych kart.
Ale to właśnie dla świata sprzed internetu stworzono Rozporządzenie E. To przepis z 1978 roku, który dopiero pod koniec zeszłego roku otrzymał aktualizację dotyczącą płatności elektronicznych w XXI wieku od Biura Ochrony Finansowej Konsumentów. Nie został on zaprojektowany z myślą o świecie płatności natychmiastowych i trudno było sobie wyobrazić, jak łatwo będzie kraść pieniądze ludzi, aby zarobić na internecie.
Raport Warrena na temat Zelle może wywrzeć presję na organy regulacyjne, w tym CFPB, aby zaktualizowały swoje wytyczne.
“Biorąc pod uwagę tę niepewną sytuację i zrzeczenie się przez banki odpowiedzialności, konieczna jest jasność przepisów, aby zapewnić lepszą ochronę użytkownikom Zelle” – napisali badacze w raporcie, zaznaczając, że CFPB ma uprawnienia regulacyjne w zakresie platform peer-to-peer, w tym Zelle.
Powiązany
Banki zainteresowane technologią Web3, ale ograniczone brakiem regulacji.
Richard Walker, nowy partner w Bain & Co. i współlider strategii cyfrowych dla usług finansowych, ma dla swoich klientów mnóstwo porad, jak wykorzystać koncepcje Web3 i metawersum oparte na blockchainie. Jednak brak regulacji, jak twierdzi, spowalnia adopcję tych rozwiązań przez największych graczy w branży.
CONSTELLATION BRANDS, INC.
“Nasi klienci w dużej mierze czekają na wyjaśnienia” – mówi.
Web3, które Walker definiuje jako “zdecentralizowane i zdemokratyzowane środowisko z rodzimą walutą i rodzimą własnością praw cyfrowych”, cieszy się rosnącym zainteresowaniem inwestorów od szczytu boomu kryptowalutowego w listopadzie 2021 r. Raport badawczy Bain wykazał, że inwestycje firm prywatnych w technologię Web3 przekroczyły 80 miliardów dolarów, z czego 48 miliardów dolarów trafiło bezpośrednio do infrastruktury rynków finansowych.
Od portfeli, przez płatności, brokerów, po giełdy – sektor usług finansowych jest doskonale przygotowany na wprowadzenie technologii blockchain, twierdzi Walker. Branża “naprawdę buduje fundamentalne mechanizmy i aktywa” – dodaje.
Chcesz dowiedzieć się więcej? Subskrybuj CryptoAsset and Blockchain Advisor Forbesa tutaj.
Przed objęciem stanowiska w Bain w lipcu, Walker spędził 12 lat w Deloitte Touche Tohmatsu, pracując w dziale aktywów cyfrowych (chociaż w komunikacie prasowym Bain, ogłaszającym jego nową rolę, jego poprzedni pracodawca został określony jako “kolejna globalna firma konsultingowa”). W Deloitte pracował nad różnymi zastosowaniami kryptowalut. W Bain, Walker mówi, że koncentruje się na “tworzeniu strategii wprowadzania opcjonalności” do usług finansowych w celu wdrożenia technologii Web3.
Praca Walkera w Bain koncentruje się przede wszystkim na wdrażaniu praktyk metaverse i aplikacji Web3, takich jak niewymienialne tokeny (NFT), dla klientów i pracowników banku.
Główni gracze w sektorze finansowym zaczęli już, choć ostrożnie, wdrażać tzw. aplikacje Web3, oprócz kryptowalut. JP Morgan, klient Bain, przewodzi w tym procesie, wydając NFT uczestnikom swojego pierwszego forum poświęconego ekonomii kryptowalut w grudniu.
Walker podkreśla, że pomimo niepewności regulacyjnej, duże instytucje finansowe nadal są zainteresowane innowacjami w zdecentralizowanym internecie. Jednym z przykładów jest wdrożenie pamiątkowych NFT. Chociaż nie ustanowiono jasnych ram regulacyjnych dotyczących statusu NFT, Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) prowadzi dochodzenie w sprawie twórców tokenów i giełd kryptowalut pod kątem potencjalnych oszustw związanych z papierami wartościowymi. Zgodnie z testem Howeya stosowanym przez SEC, papier wartościowy definiuje się jako “inwestycję pieniędzy we wspólne przedsięwzięcie z uzasadnionym oczekiwaniem zysków z wysiłków innych”. Chociaż nie wszystkie NFT są papierami wartościowymi, brak prawnej definicji tych, które nimi są, budzi niepokój inwestorów instytucjonalnych.
Najprostsze rozwiązanie? Uwolnić je. JP Morgan zastosował to, co w świecie kryptowalut nazywa się airdropem – transferem NFT do portfeli kryptowalutowych uczestników. Inne firmy finansowe przyjęły podobne podejście. Bank of America, BAC, pierwszy bank, który wyemitował pamiątkowe NFT, oraz firma zarządzająca majątkiem VanEck również posiadają kolekcje NFT, które pełnią funkcję certyfikatów uczestnictwa lub członkostwa, unikając w ten sposób prawnych ograniczeń związanych ze sprzedażą.
Nie przeszkodziło to jednak posiadaczom w notowaniu swoich NFT na platformach obrotu wtórnego, takich jak OpenSea. Po tym, jak JP Morgan wyemitował swoją kolekcję, jeden z właścicieli wystawił token na sprzedaż po 420 ETH (czyli 1,8 miliona dolarów w tamtym czasie). Według danych PolygonScan, token został sprzedany w grudniu po 131,75 dolarów.
Inne banki, takie jak Goldman Sachs i japoński gigant Sumitomo Mitsui, również interesują się technologią NFT, ale nie posunęły się dalej niż ogłoszenie, że badają możliwości tokenizacji aktywów i wdrożenia NFT.
Te różne podejścia sprowadzają się do tolerancji ryzyka poszczególnych banków, mówi Walker. “Organizacja, której platforma bankowości podstawowej dobiega końca, i tak musi unowocześnić swoją technologię” – dodaje. “Może zdecydować się na platformę bankowości cyfrowej w czasie rzeczywistym, która pozwoli jej szybciej migrować do niektórych funkcji Web3 niż bank, który znajduje się w trakcie cyklu inwestycyjnego”.”
Droga do rozwoju technologii blockchain i jej wykorzystania w usługach finansowych w ciągu najbliższych 10 lat może nie być prosta ani wyraźna. Walker jest jednak przekonany, że każda, nawet najmniejsza inicjatywa, projekt pilotażowy, test i wdrożenie prowadzą do coraz większej adopcji.
“Oczywiście będą pośrednie etapy transformacji i adopcji” – mówi. “Każdego tygodnia pojawiają się małe ruchy, które stanowią podstawę wielkich zmian”.”