Policja w Hongkongu aresztuje Apple każdego dnia. Redaktor poniżej chińskiego ustawodawstwa dotyczącego bezpieczeństwa narodowego.
Reklamy
HONGKONG Władze drżały w sklepach z mediami Hongkong Po tym, jak policja aresztowała poszukiwanego redaktora popularnego dziennika, szef bezpieczeństwa miasta ostrzegł, że każda osoba wykorzystująca informacje mogące zagrozić bezpieczeństwu narodowemu Chin otrzyma surową karę.
Ponad 500 policjantów w czwartek wkroczyło do redakcji Apple, utworzonej z pomocą krytyka z Pekinu Jimmy'ego Laia, i aresztowało 5 dyrektorów, w tym redaktora naczelnego Ryana Lawsa, którego wyprowadzono z domu w kajdankach. Policja zajęła systemy komputerowe i przeszukała biurka, po uzyskaniu nakazu sądowego na przeszukanie i konfiskatę materiałów dziennikarskich.
Policja oświadczyła, że aresztowania mają związek z ponad 30 nieokreślonymi artykułami codziennymi firmy Apple, opublikowanymi w 2019 r., które odegrały znaczącą rolę w spisku mającym na celu zainspirowanie zagranicznych sankcji przeciwko... Hongkong i Chiny.
John Lee, Sekretarz Bezpieczeństwa Hongkong, Poinformował dziennikarzy, że operacja koncentrowała się na działaniach niezwiązanych ze “zwykłą pracą dziennikarską”, ale wykorzystywała wiadomości jako narzędzie do zagrażania bezpieczeństwu całego kraju. Zarządził znacznie szersze złagodzenie obostrzeń w całej metropolii, ostrzegając osoby, w tym dziennikarzy, aby nie sprzymierzały się z aresztowanymi dyrektorami i dziennikarzami.
, wzywając osoby do zerwania z nimi kontaktów, zanim będzie za późno. Niektóre z tych przestępstw mogą być karane dożywotnim pozbawieniem wolności – dodał.
Policja codziennie zbierała się w lobby Apple w miejscach pracy Hongkong w czwartek
Wolność prasy i inne wolności obywatelskie w Hongkong Prawa te są coraz bardziej podważane przez przepisy dotyczące bezpieczeństwa narodowego, twierdzą obrońcy praw człowieka i obserwatorzy mediów, ponieważ Pekin wielokrotnie dawał jasno do zrozumienia, że nie toleruje sprzeciwu i podważania swojej władzy w metropolii. Czwartkowe aresztowania wywołały nowe pytania o to, jak dziennikarze mogą relacjonować profesjonalną demokrację i informacje zwrotne z zagranicy, które mogłyby zostać uznane za naruszenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa narodowego, wprowadzonych przez Chiny prawie 12 miesięcy temu, po miesiącach antyrządowych protestów w 2019 roku, które ogarnęły byłą brytyjską kolonię.
Wpływ działań policji na branżę informacyjną w ogólności, a nawet na czytelników w ogólności. Hongkong Są “niezwykle poważni” – powiedział Yuen Chan, starszy wykładowca.
Autocenzura będzie się nasilać, jeżeli dziennikarze nie będą pewni, czy są w stanie chronić swoje źródła.
Biuro przedstawicielskie w Pekinie Hongkong W komunikacie prasowym stwierdził, że “wolność prasy nie jest wystarczającym usprawiedliwieniem dla działań niezgodnych z prawem”.
Grupy dziennikarzy od lat ostrzegają przed spadkiem wolności prasy, powołując się na wzrost autocenzury i rosnącą władzę władz. Konsumenci powiązani z Chinami kontynentalnymi kupują gazety i stacje telewizyjne, a niektórzy z nich zwalniają dziennikarzy lub restrukturyzują działy informacyjne. Metropolitalny nadawca publiczny, RTHK, jest coraz bardziej ograniczany przez nową administrację po krytyce ze strony profesjonalnych zwolenników Pekinu, którzy twierdzą, że jest zbyt liberalny.
„Daily Apple”, kolorowa, wielkoformatowa gazeta w stylu tabloidów, pozostała niepokorna. Założona w 1995 roku i prezentująca multimilionerkę Lai w kostiumie, gazeta krytykowała Pekin i otwarcie popierała protest przeciwko profesjonalnej demokracji, który miał miejsce w 2019 roku i przyciągnął na ulice rekordową liczbę osób dwa lata temu.
Pan Lai był legalnym celem policyjnej ochrony w całym kraju. Został aresztowany w sierpniu w związku z wcześniejszą operacją policyjną wymierzoną w gazetę notowaną na giełdzie, należącą do późniejszej spółki Digital Ltd., i obecnie przebywa w więzieniu za udział w protestach i oczekuje na proces w sprawie kosztów zmowy za granicą. W zeszłym miesiącu policja… Hongkong Udziały Laia i jego większościowy udział w Apple były zamrażane z dnia na dzień.
Gazeta podtrzymywała swoje przekonania, co rozgniewało przedstawicieli świata nauki w Pekinie, którzy twierdzili, że władze powinny ją zamknąć.
Steve Li, starszy nadinspektor policji, poinformował reporterów, że 30 artykułów, do których dotarła policja, stanowiło materiał dowodowy dla zagranicznych, lokalnych lub międzynarodowych organizacji, które mogły nakładać sankcje. Codziennie ostrzegał pracowników Apple, aby nie przekraczali kolejnych granic, ale nie odpowiedział na pytania, czy artykuły były eksperymentami informacyjnymi, komentarzem, czy też połączeniem obu tych pojęć.
elektroniczne tablice ogłoszeń
Dziesięć elementów.
Prywatna wycieczka z przewodnikiem po najodpowiedniejszych odwiertach i badaniach każdego dnia w Wall Highway Journal.
Pod koniec czerwca uchwalono ogólnokrajowe przepisy ochronne, a niektóre grupy opozycyjne wyraziły obawy, że mogą one zostać zastosowane wstecz, pomimo zapewnień urzędników, że tak się nie stanie.
Oprócz pana Legislations, w czwartek w związku z codzienną działalnością Apple'a aresztowani zostali Cheung Kim-hung i Royston Chow – odpowiednio menedżer ds. administracji rządowej i dyrektor operacyjny w Digital – a także zastępca redaktora Chan Pui-man i dyrektor ds. informacji Cheung Chi-wai. Przeszukano również ich miejsca zamieszkania.
Policja odgrodziła redakcję, a pracownicy zostali zmuszeni do rejestracji przy prowizorycznych stanowiskach, jak wynikało z nieustannego napływu informacji z gazety. Dziennikarze, którzy już byli w biurze, zostali zmuszeni do opuszczenia go, a co najmniej jeden policjant przełączył się na kamerę przeszukującą stanowisko pracy pracownika, jak poinformowała firma Apple w poście opublikowanym na Facebooku. Pan Li, prawowity funkcjonariusz policji, zwrócił uwagę, że funkcjonariusze musieli przeszukać komputery, aby znaleźć dowody. Gazeta donosiła później, że skonfiskowano około 38 systemów komputerowych należących do dziennikarzy.
Policja zebrała dane osobowe pracowników, którzy właśnie przybyli, ale uniemożliwiła im wejście na stanowiska pracy, nakazując im opuszczenie budynku lub wpuszczając ich do stołówki. Reporter Apple Daily filmował policyjne przeszukanie z zewnątrz budynku, zaglądając do redakcji przez grube okna.
“Dziennikarstwo nie jest przestępstwem. Jesteśmy oburzeni aresztowaniami dokonywanymi ostatnio przez policję” – zauważył związek zawodowy dziennikarzy w oświadczeniu. Dodał, że nakaz sądowy zezwalający na konfiskatę materiałów dziennikarskich może podważyć zaufanie publiczne do mediów informacyjnych i utrudnić gazecie pozyskiwanie wywiadów i wskazówek.
Chris Yeung, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Hongkong, Podkreślił, że operacja policyjna zaczęła wzbudzać zaniepokojenie wśród dziennikarzy i opinii publicznej.
“Amerykanie będą czuć się niebezpiecznie i niekomfortowo, rozmawiając z mediami” – powiedział, wzywając rząd do podania dodatkowych szczegółów dotyczących tej sprawy.
Ponadto władze otrzymały równowartość 2,3 mln USD od trzech powiązanych ze sobą spółek: Apple every day Ltd., Apple daily Printing Ltd. i ad web Ltd.
Nawet po ostatnich aresztowaniach, gazeta Apple pozostała nieugięta. W liście do czytelników online podkreśliła: “Możemy iść naprzód.