Banki finansujące umowę Twittera na posiadanie 13 miliardów dolarów długu, woląc go rozdysponować – raport

Reklamy

Banki, które sfinansowały zakup Twittera przez Elona Muska (NYSE:TWTR) za kwotę 44 miliardów dolarów, planują zachować 13 miliardów dolarów w formie długu zabezpieczającego tę transakcję, zamiast je dystrybuować.

Według dokumentu WSJ, banki przypisują sobie decyzję o umieszczeniu długu w swoich bilansach zamiast sprzedaży go ze stratą. Wśród banków wspierających transakcję na Twitterze znajdują się Morgan Stanley (MS), U.S. Bank (BAC) i Barclays (BCS).

Zgodnie z raportem, oczekuje się, że porozumienie z Twitterem zostanie osiągnięte w przyszły piątek. Jeśli tak się stanie, banki spodziewają się, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy Twitter spłaci część swoich długów.

Dokument WSJ pojawił się po tym, jak kilka mediów już wcześniej w tym miesiącu donosiło, że banki mogą stracić około 14 bln dolarów amerykańskich (TP4B), 500 milionów dolarów amerykańskich, próbując sfinansować zakup Twittera przez Elona Muska (TWTR), ponieważ rynek długu w ostatnich miesiącach opanował rynek. Banki początkowo zgodziły się sfinansować zakup, mimo że nie mogły promować długu, a teraz ich nabywcy, którzy tego nie chcieli, będą chcieli kupić dług na obecnych rynkach.

Pozostałe banki w tym miesiącu miały podobno zapłacić Elliott i kapitałowi Vista systemy Citrix $ o wartości 16,5 mld dolarów, a banki, które udzieliły gwarancji na dług zabezpieczający transakcję, poniosły łącznie straty w wysokości 500 mln dolarów, gdy dług został zlicytowany na aukcji z dyskontem.

W środę prezes Tesli (TSLA) Musk powiedział, że on i inni inwestorzy “zdecydowanie przepłacają” za Twittera (TWTR).

Jéssica Esteves
Jessiki Esteves
Nazywam się Jéssica Esteves i jestem autorką artykułów z dyplomem dziennikarstwa od 2021 roku. Mieszkam w Itu, SP i mam 28 lat. Współpracuję z blogami, pisząc teksty na temat technologii, dobrego samopoczucia i stylu życia, zawsze starając się dodawać wartość do życia ludzi. Moje teksty są jasne i przystępne, co jest wynikiem dokładnych badań. Moją pasją są koty, które przynoszą mi inspirację i radość. Zależy mi na pozytywnym wkładzie w społeczność internetową, tworząc treści, które są prawdziwymi narzędziami transformacji i rozwoju osobistego dla moich czytelników.